Zmiana systemu naukowego

Program edukacyjny zmienia się z roku na rok, a najlepiej wiedzą o tym rodzice, którzy we wrześniu muszą wydać niezłe sumy na nowe podręczniki dla swoich dzieci. Bywa nie raz, że starszy o rok brat nie może przekazać podręczników młodszej siostrze, bo ministerstwo edukacji zmieniło kompletnie podstawy programowe, dlatego też podręczniki ze wszystkich przedmiotów musiały być przedrukowane na nowo i nie można nawet ze spokojem potrenować. A wiadomo, że na jednym podręczniku z biologii się nie skończy, bo potrzebne są jeszcze ćwiczenia i podręcznik na drugi semestr, co jest absolutną bzdurą dla dzieci. Nie ma tu żadnych pozytywów, bo poziom nauczania się wciąż pogarsza, maturzyści nie błyszczą inteligencją na tle innych rówieśników z Europy, a dzieci noszą tylko niepotrzebny dodatkowy ciężar w plecaku. System się zmienia i widać to już u zachodnich sąsiadów: coraz mniejszy nacisk stawia się na standardowe przedmioty, jak np. matematyka czy geografia, a dzieciaki mają większy wybór w przedmiotach. I tak kończąc liceum, zdają maturę np. z zarządzania biznesem czy historii Islamu, zamiast z chemii czy języka obcego. Przedmioty takie jak np. moda są łatwiejsze i wymagają tylko znajomości materiału, a nie logicznego myślenia, jakie rozwija choćby matematyka. I tak oto dzieciaki nie zdobywają solidnej pracy, np. inżyniera, tylko skromną posadkę pracując dla biuro rachunkowe poznań. Coraz mniej więc będzie lekarzy i prawników, a coraz więcej psychologów pracy, specjalistów od PR, czy bezrobotnych filozofów zakładających własne firmy, jak np. biuro rachunkowe poznań czy prywatne przedszkole.